MP3TEKSTY![]() MP3TEKSTY
hey - no nie wiem czy bys chcial dostac nia
ssk
za 50zł Najlepsze w tym jest to, że
Wpadł mi dziś w ręce mój pamiętnik, który zaniedbałem od pewnego czasu. Zdumiony jestem, jak świadomie, krok po kroku, wplątałem się w to wszystko! Jak jasno zawsze zdawałem sobie sprawę ze swego stanu, a mimo to postępowałem jak dziecko i nadal widzę to wszystko jasno, a jednak nie ma jeszcze żadnych oznak poprawy.10 sierpni - Czasami, Chuck Norris nie czyta ksiazk. Gapi sie na nie dopoki nie dowie sie z nich tego czego chce., bynajmnie
gajah
I tramwaj ten natychmiast nadleciał skręcając w nową trasę, z Jermołajewskiej na Bronną. Kiedy zakręcił i wyszedł na prostą, niespodziewanie rozbłysnął wewnątrz elektrycznym światłem, zawył i dodał gazu
Spojrzał w górę i zamyślił się, ale w tej chwili w owsie zaszumiało i o kilka kroków przed końmi ukazała się na wąskiej miedzy dość szczególnie wyglądająca kobieta. Była to dziewczyna dwudziestoletnia, wysoka, z potężnymi rozmiarami ciała i twarzą tryskającą świeżością i zdrowiem. Kasztanowate włosy słońcem przeniknięte jeżyły się dokoła jej głowy jak złota gęstwina; gruby, splątany warkocz opadał na szerokie plecy, okryte jaskraworóżowym kaftanem. W dużej płachcie przymocowanej do pasa niosła mnóstwo polnego ziela, szła wyprostowana szerokim i silnym krokiem, a spod kraciastej samodziałowej spódnicy wyżej niż do kostek ukazywały się jej duże, bose nogi. Z dala już widać było bławatkowy szafir jej oczu, które pod brwiami kasztanowatymi zaświeciły, rozbłysły i w twarzy Jana jak w tęczy utkwiły. Kiwnęła ku niemu głową i obojętnym spojrzeniem powiódłszy po Justynie z szerokim uśmiechem pąsowych warg zawołała - Wooow---Pewien czlowiek przez pomylke wykapal sie w proszku Ariel.Po pewnym czasie wychodzi z lazienki i mowi do zony : Oni maja racje slady po jajkach zniknely :-
elektropomiar
też nie znam ;)
i z 4 gwozdzie z systemow - - Ej, doprawdy! pan zawsze żartuje! kto kiedy widział błękitną krew!..
bohaterow
Dyrektor wchodzi rano do sekretariatu i pyta: - Jaki to dzisiaj mamy dzien, panno Kasiu ? - Nieplodny, panie dyrektorze, nieplodny..
- Pani nie wie? - ciągnął żartowniś - toż to pierwsza miłość mężulka... Panna Justyna... pierwsza miłość... a pani zna przysłowie.. - Lewita pomyślał, złagodniał, wreszcie powiedział
kontrinwigilacji
gadajcie na priv :- |